W piątek obchodziliśmy Andrzejki i z tej okazji bawiliśmy się inaczej niż zwykle. Na początku każdy uczestnik przebrał się: Panie za czarownice, Lilianka za kotka, Natalka za księżniczkę, Wiktorek za Hrabiego Drakulę, a Igorek za skrzata. Następnie każdy chętny mógł wyczarować sobie figurkę woskową. Dla Małych Czarodziejów to były naprawdę czary, ponieważ widzieli jak Pani Ania wlewa wodę z kubka przez klucz do miski z wodą a tam bardzo szybko tworzy się jakiś dziwny kształt! Wspólnie zastanawialiśmy się co to przypomina. Były więc kwiatuszki, samochody i niezidentyfikowane kształty :) Kolejną zabawą była zabawa z butami. Każdy maluch zdjął swojego prawego buta, następnie buty poustawialiśmy jeden za drugim i przekładaliśmy ostatni na początek. W ten sposób buty przemierzyły trasę od szafek do wyjścia z sali. Okazało się, but Wiktora jako pierwszy przekroczył próg – tym samym okazało się, że jako pierwszy w poniedziałek wyjdzie na spacer :) Buty posłużyły nam ten do następnej zabawy. Usiedliśmy w kole a buty położyliśmy na środku. Kolejno każdy zamykał oczy i z pomocą pani Ani losował but. Następnie szybko musiał powiedzieć czyj but wylosował. W następnej turze zadanie było już trudniejsze, bo trzeba było dać buziaka właścicielowi wylosowanego buta. To przysporzyło mnóstwo radości wszystkim uczestnikom. Nie zabrakło tej starej dobrej Ciuciubabki! Pani Ania w stroju wiedźmy z zawiązanymi oczami łapała Małych Czarodziejów a Ci uciekali po kątach albo specjalnie dawali się złapać. Na koniec ganialiśmy się już bez zawiązanych oczu oraz tańczyliśmy przy naszych ulubionych przebojach.